Sieć sklepów Biedronka oświadczyła, że nie zgadza się z ogłoszoną decyzją UOKiK, dotyczącą 115 mln zł kary za naruszenie praw konsumenckich.  – Nie mamy innego wyjścia, jak złożenie odwołania od tej decyzji do właściwego sądu.

Tomasz Chróstny, prezes UOKiK nałożył na właściciela sieci Biedronka - spółkę Jeronimo Martins Polska - karę w wysokości 115 mln zł. Według UOKiK Biedronka naruszała prawa konsumentów poprzez nieprawidłowe informowanie o cenach towarów w sklepie.

"Nie podzielamy wniosków zawartych w decyzji ogłoszonej przez Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Od wielu lat jesteśmy zaangażowani i lojalni wobec naszych klientów, a wartości te były wielokrotnie wystawiane na próbę w ciągu tych 25 lat działalności, w tym w bardzo trudnych i bezprecedensowych okolicznościach wywołanych pandemią" - podała w oświadczeniu sieć.

Biedronka wskazała, że konsekwentne doskonalenie wszystkich procesów dotyczy też prawidłowego oznaczania cen w sklepach.
 "Dlatego zdecydowanie nie zgadzamy się z ogłoszoną decyzją UOKiK i mając przekonanie o słuszności naszych argumentów, nie mamy innego wyjścia, jak złożenie odwołania od tej decyzji do właściwego sądu" - podkreśliła spółka.

Nieprawidłowe ceny sklepowe Biedronka usprawiedliwia zwyczajnymi ludzkimi błędami swoich pracowników.

"Biorąc pod uwagę skalę działalności naszej sieci - ponad 3 tysiące sklepów, blisko 70 tysięcy pracowników, ponad 4 miliardy wizyt klientów od 2017 do lipca 2020 r. - nie można zupełnie wyeliminować indywidualnych przypadków" – dodała.

Jednocześnie sieć sklepów twierdzi, że pomyłki pracowników odbijają się również na wizerunku i finansach przedsiębiorstwa.


Źródło: agropolska.pl